czwartek, 18 sierpnia 2011

Kocie Góry (Wzgórza Trzebnickie)


Wczoraj zrobiliśmy wyjątkowo urokliwą trasę "Wąwozy trzebnickie". Około 70% to szutrówki. W tych warunkach (sucho) łatwe technicznie, jednak po deszczach podłoże lessowe i mady sprawiają, że ślizgasz się jak na lodzie. Ale przede wszystkim warto objechać tą traskę dla kilku wąwozów lessowych. Szczególnie piękny ten od Miłocina (karczma przy piaskowni w Pierwoszowie, przy której byliśmy zimą) do Taczowa Małego. A potem wtaczasz się do Taczowa ;)
Z Brochocina fajny szutrowy zjazd wśród kukurydzy do Machnic i dalej w górę do Wysokiego Kościoła.
Wzgórza Trzebnickie moim zdaniem to wyjątkowo urokliwe miejsce tuż koło Wrocławia. W końcu drugie najbliższe miejsce, gdzie nie jest płasko to masyw Ślęży, a potem dalej płasko aż po Sudety. A WT mamy pod nosem. Chyba wydam przewodnik offroadowy po tym regionie :)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza